Darmowe Przepisy

Darmowe przepisy kulinarne…

Niebezpieczne tycie świata

October27

Świat jest zagrożony przez epidemię nadwagi i otyłości, która może załamać system opieki zdrowotnej w wielu krajach - alarmuje ogłoszony dziś raport międzynarodowego zespołu kardiologów i diabetologów. Tylko Stany Zjednoczone wydały w ubiegłym roku na leczenie chorób spowodowanych przez nadmierne kilogramy aż 120 mld dol. A suma ta będzie tylko rosła.

Tak szczegółowego badania jeszcze nie było. Lekarze zważyli oraz przebadali ponad 168 tys. osób na pięciu kontynentach. Wyniki ich prac są wstrząsające: nadwagę lub otyłość wykryto bowiem u większości badanych. “Tego faktu nie można dłużej ukrywać. Nadmierna waga jest już ogólnoświatowym problemem” - podsumowuje szefowa projektu Beverley Balkau. Wyniki prac ukazują się dziś w piśmie “Journal of American Heart Association”.

Nadwagę wykryto u 40 proc. mężczyzn i 30 proc. kobiet. Otyość, jeszcze groźniejsza pod względem zdrowotnym, również ma globalny zasięg - zdiagnozowano ją u 27 proc. pań i 24 proc. panów. “Wystarczy mieć o 14 - 15 cm więcej w pasie, żeby ryzyko wystąpienia chorób serca wzrosło nawet o 35 - 40 proc. Zbędne kilogramy przyczyniają się także do cukrzycy i rozwoju chorób nowotworowych” - ostrzega Balkau.

Badanie przeprowadzone w 63 krajach dowodzi także, że dziś zacierają się różnice między bogatymi a biednymi. “Chiny, w których kwitnie moda na fast food, szybko doganiają otyłe kraje Zachodu” - opowiada DZIENNIKOWI Tim Armstrong, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia. “Z kolei w Afryce tyją mieszkańcy miast, niezależnie od poziomu zamożności w danym kraju. W jednych kulturach otyłość to nadal tradycyjny symbol statusu, a w innych staje się ona efektem niezdrowego, siedzącego trybu życia” - dodaje.

Zbędne kilogramy na całym świecie zaczynają przygniatać gospodarkę. ” USA muszą ponosić dodatkowe koszty na karetki czy sale gimnastyczne przystosowane dla osób o dużej masie” - mówi DZIENNIKOWI Neville Rigby z International Obesity Task Force (IOTF). “Otyli częściej chorują i biorą więcej zwolnień, a w Wielkiej Brytanii pracodawcy muszą za nich pacić większe składki na ubezpieczenie zdrowotne. Otyłość szkodzi więc konkurencyjności gospodarki, a tracimy na tym my wszyscy” - dodaje.

Rigby wylicza, że w zeszłym roku na problemy związane z otyłością tylko USA wydały 120 mld dol. To rosnące zagrożenie dla innych pacjentów, bo na ich leczenie zostaje coraz mniej pieniędzy. To także poważne zagrożenie dla budżetów, bo jeśli fali otyłości się nie powstrzyma, suma ta będzie rosła, grożąc bankructwem szpitali. Tak będzie także w innych państwach. “Ciągle pokutuje przekonanie, że otyłość to prywatna sprawa, podczas gdy jest to problem społeczny, z którym trzeba walczyć równie stanowczo jak z paleniem. Najwyższy czas rozpocząć tę walkę” - przekonuje Rigby.

Autorzy raportu apelują do światowych rządów, aby promowały sport oraz zdrowe odżywianie. W Stanach Zjednoczonych już w latach 80. pojawił się pomysł “podatku od kalorii”, który miałby objąć jedzenie przesłodzone i tłuste. W 2003 r. pomysł wprowadzenia takiego podatku poparła nawet Światowa Organizacja Zdrowia, a Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne proponowało, aby był to podatek VAT w wysokości 17,5 proc. Nie udało się go wprowadzić, ale władze Szkocji zakazały podawania śmieciowego jedzenia w szkolnych stołówkach, a w całej Wielkiej Brytanii - ustawowo ograniczono jego reklamę skierowaną do dzieci.

“Sam podatek od wysokokalorycznego jedzenia to wciąż za mało” - przekonuje w rozmowie z DZIENNIKIEM Tim Armstrong. Jego zdaniem państwa powinny walczyć z otyłością oraz nadwagą wszystkimi dostępnymi środkami, zachęcając obywateli do uprawiania sportu i zdrowej diety, a producentów żywności do zmniejszenia produkowanych porcji.

Łakomstwo leży w naszej naturze
MAREK KONARZEWSKI*: Problem z nadwagą i otyłością bierze się z sukcesu, jaki odniósł człowiek, urządzając świat po swojemu. Wraz z rozwojem cywilizacji zapewniliśmy sobie nadmiar żywności, chociaż przez tysiące lat ewolucji z reguły nie dojadaliśmy. Dlatego dziś wielu z nas nie potrafi się pohamować. Przez setki tysięcy lat ewolucji dobór naturalny faworyzował ludzi, którzy zaokrąglali się w czasach tłustych, żeby móc przeżyć częste okresy głodu. Do współczesnego świata, w którym zadbaliśmy o to, aby żywności nigdy nie brakowało, jesteśmy po prostu nieprzystosowani. W naszej psychice nie ma mechanizmu, który w odpowiednim momencie stanowczo krzyczałby “dosyć!”, a nie wszyscy mają silną wolę.

Z badań antropologów wynika, że nasi przodkowie byli w stanie przeżyć na niemal każdej diecie, ale odkrywamy też, że istniała swego rodzaju dieta naturalna. Nasz sposób odżywiania się ulega obecnie rozmaitym modom, ale zawsze warto się kierować zdrowym rozsądkiem. Unikajmy skrajności, takich jak wegetarianizm czy objadanie się wyłącznie tłustym mięsem. Najlepsza dieta to dieta zróżnicowana. Własnej natury nie zmienimy, lepiej iść za jej głosem. Dlatego pozostaje nam przekształcanie kultury, która wpędziła nas w żywieniową pułapkę. Warto zwiększać wysiłek fizyczny i unikać przejadania się.

* Prof. Marek Konarzewski, biolog z Uniwersytetu w Białymstoku, autor książki “Na początku był głód”

posted under artykuły | No Comments »

Witareksja, czyli brak witamin

October27

Żyjesz w ciągłym biegu. Nie masz czasu na normalny posiłek. Tłumisz głód, sięgając po hamburgera, hot doga lub batonik. Potem targana wyrzutami sumienia, decydujesz się na drastyczną dietę. Stop! Jesteś na najlepszej drodze do zachorowania na witareksję!
Witaminy nie dostarczają nam kalorii ani wartości energetycznych. Spożywamy je, by żyć! Niestety, coraz częściej nasza dieta zawiera puste kalorie, tłuszcze nasycone i cukry proste, natomiast zupełnie pozbawiona jest cennych witamin oraz minerałów. Również popularne diety odchudzające ograniczają nam nie tylko kalorie, ale i witaminy. Nic dziwnego, że coraz więcej kobiet cierpi na witareksję - chorobliwy brak witamin, który może prowadzić do poważnych schorzeń.

Spiesz się powoli

Pośpiech to największy wróg twojego zdrowia. Postaraj się więc tak ułożyć swój dzienny harmonogram, aby nie zabrakło w nim czasu na podstawowe czynności, w tym przede wszystkim na spokojne i racjonalne spożywanie posiłków. Po pierwsze, zwracaj większą uwagę na to, co jesz. Produkty, które obecnie oferują sklepy są w większości wysoko przetworzone, przez co znacznie mniej wartościowe. Podczas przetwarzania przemysłowego warzywa i owoce tracą około 70 procent witamin. Również przygotowując posiłki w domu, często pozbawiasz je witamin. Krojąc, obierając, mocząc czy gotując warzywa, zabijasz zawarte w nich witaminy i wypłukujesz minerały. Staraj się więc gotować warzywa krótko lub na parze, a zamiast obierać, czyść je szczoteczką.

Wydaje ci się, że jeśli spędzasz cały dzień w pracy, regularne jedzenie jest niemożliwe?
Jesteś w błędzie. Wystarczy, że zabierzesz ze sobą lub kupisz po drodze zdrowe produkty. Nie zaczynaj dnia od kawy i papierosa. Ta pierwsza wypłukuje magnez i witaminy z grupy B, ten drugi jest zabójczy dla witaminy C. Na drugie śniadanie, zamiast sięgać po batonik, zjedz kanapkę z pełnoziarnistego chleba z plastrem indyka i warzywami. W roli przekąsek świetnie sprawdzają się też świeże warzywa. Natomiast na obiad staraj się wybierać tłuste ryby morskie i nietłuste mięso z dużą ilością warzyw. Podczas obiadu nie rozmawiajcie o pracy, lecz starajcie się zrelaksować i podyskutować o czymś przyjemnym. Pamiętaj, stres powoduje, że w organizmie zaczyna brakować witamin B i C.

Nie ulegaj dietetycznej modzie

Współczesna moda promuje bardzo szczupłą sylwetkę. Dlatego też ogromna część młodych kobiet decyduje się na drastyczne diety (na przykład głodówki, diety bazujące na tylko jednym składniku itp.). Bez konsultacji z dietetykiem, na własną rękę starają się odchudzać, bardzo często doprowadzając swój organizm do witaminowej ruiny. Unikając spożywania tłuszczów, narażają się na niedobory witamin, głównie tych rozpuszczalnych w tłuszczach, czyli A, E, D oraz K.

Ty też zaczęłaś stosować którąś z tych diet? Jeżeli przerażają cię twoje dodatkowe kilogramy, zasięgnij porady dietetyka, który ułoży odpowiednie dla ciebie menu. Specjalista zadba, aby znalazły się w nim wszystkie cenne składniki, których potrzebuje twój organizm do prawidłowego funkcjonowania. Pamiętaj, że witamin, przede wszystkim tych ze świeżych owoców i warzyw, nie da się niczym zastąpić. Potrzebujesz ich do życia jak tlenu i światła. Gdy okaże się, że zabraknie którejś z nich, twój organizm upomni się o swoje, dając ci wyraźne sygnały (osłabienie, łamliwość paznokci, wypadanie włosów, kurcze łydek…). Powinnaś wówczas jak najszybciej uzupełnić niedobory i wreszcie zmienić przyzwyczajenia.

Witaminowa ściągawka

Witamina A
Jest niezbędna dla wzroku, wzrostu, normalnego rozwoju systemu odpornościowego. Ponadto jest odpowiedzia- lna za stan skóry, bo ma ogromny wpływ na tworzenie się tkanki łącznej. Bogatymi jej źród- łami są wątroba, masło, jaja, ser, tuńczyk oraz papryka, dynia, fasolka i marchewka.

Witaminy B
Wzmacniają odporność i mają właściwości antydepresyjne. Ich brak może powodować skurcze mięśni, zaburzenia układu pokarmowego i zajady. Witaminy z grupy B znajdziesz m.in. w mięsie, płatkach owsianych, orzechach, brokułach, bobie, jabłkach i burakach.

Witamina C
Działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo, unieszkodliwia toksyny, pobudza tworzenie przeciwciał, łagodzi stany zapalne śluzówki, pomaga w gojeniu się ran. Witaminę C znajdziesz głównie w owocach cytrusowych, ale i w papryce, brokułach, natce, czarnych porzeczkach, malinach, cebuli, szczypiorze, porach, pomidorach.

Witamina D
Chroni skórę przed wolnymi rodnikami, przyspiesza gojenie się ran, a także odpowiada za stan kości. Znajdziesz ją w mięsie ryb, mleku, serach, jajach, wątróbce i… słońcu. Wystawianie się każdego dnia na działanie promieni słonecznych przez 15 minut wystarczy, by zaspokoić twoje dzienne zapotrzebowanie na tę cenną witaminę.

Witamina E
Działa przeciwzapalnie, zapobiega zakażeniom, chroni przed wolnymi rodnikami, ale przede wszystkim pomaga złagodzić przykre objawy PMS oraz wspomaga płodność. W witaminę E bogate są: kiełki pszenicy, oleje roślinne, orzechy, ziarna słonecznika, kukurydza, sałata i szpinak.

Witamina K Odgrywa ogromną rolę w procesie krzepliwości krwi. Zapobiega krwotokom oraz rozszerzaniu się naczyń krwionośnych. Witaminę K znajdziesz w sałacie, szpinaku, kapuście, kalafiorze, ziemniakach, pomidorach, marchwi i truskawkach.

Witamina PP Męczą cię ciągłe katary, wysypka, często pękają ci naczynka krwionośne? Prawdopodobnie brakuje ci witaminy PP. Jej niedobór uzupełnisz, sięgając po czarne porzeczki, wiśnie, morele, jeżyny, paprykę, nabiał, ryby i kaszę.

Multiwitaminy TAK czy NIE?
Eskpert - dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska Katedra Farmakognozji AM w Warszawie radzi:

“Witaminy w tabletkach powinno się stosować, tak jak każde inne lekarstwo, czyli w uzasadnionych przypadkach i według wskazań lekarza. Nie należy na własną rękę brać ich profilaktycznie. Łykając je w dużych ilościach i bez konsultacji ze specjalistą, można się doprowadzić do hiperwitaminozy, czyli nadmiaru witamin w organizmie. Hiperwitaminoza, podobnie jak niedobór, może być przyczyną wielu problemów, z tą jedynie różnicą, że na nadmiar nie ma leku i trzeba poczekać, aż organizm sam go usunie. Prawidłowa, codzienna dieta powinna dostarczać organizmowi tyle witamin, ile potrzebuje. Bez konieczności ich sztucznego uzupełniania”.

posted under artykuły | No Comments »

Świetna figura bez wyrzeczeń

October27

Masz problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi? Z niechęcią myślisz o diecie? Żeby schudnąć, nie trzeba wielkich ograniczeń. Równie dobre, a może nawet lepsze efekty osiągniesz, przyśpieszając swoją przemianę materii.

Do życia potrzebna jest energia. Dzięki niej organizm może funkcjonować. Skąd ją wziąć? Z jedzenia, a konkretnie z węglowodanów, tłuszczów i białek. Gdybyś przez 12 godzin leżał na czczo, nie ruszał się i nie denerwował, a w pomieszczeniu panowałyby normalne warunki klimatyczne, twój organizm w ciągu godziny zużywałby ok. 1 kilokalorii na każdy kilogram masy ciała. Zakładając, że ważysz np. 70 kg, w ciągu doby zużyłbyś 1680 kcal (ok. 1300 kcal w przypadku kobiet ). To twoja podstawowa przemiana materii, czyli ilość energii niezbędna do utrzymania podstawowych procesów życiowych.

Aby normalnie funkcjonować, czyli chodzić, jeść, a nawet czytać ten artykuł, potrzebujesz dodatkowej puli energii. Jest to tzw. ponadpodstawowa przemiana materii. Gdy je zsumujesz z podstawową przemianą materii, okaże się, że codziennie spalasz od 1800 do 3500 kcal (w zależności od trybu życia).

Możesz przyspieszyć swój metabolizm

Spalaj tłuszcz
Leniwą przemianę materii przyspieszą związki zawarte w grejpfrutach, winogronach, czerwonym winie i zielonej herbacie. Powodują one uwolnienie kwasów tłuszczowych i szybsze spalanie kalorii. Niektóre przyspieszające metabolizm substancje produkuje również nasz organizm. Jednym ze skuteczniejszych spalaczy tłuszczu jest L-karnityna, która powstaje w nerkach i wątrobie. Naturalnym źródłem karnityny jest przede wszystkim mięso.

Ruszaj się
Spalanie tłuszczu zachodzi przede wszystkim w tkance mięśniowej. Im więcej masz mięśni, tym więcej potrzebujesz energii. Aby usprawnić przemianę materii, nie musisz godzinami biegać. Dobrze by było jednak ruszać się przez przynajmniej pół godziny. Tyle bowiem czasu potrzebują twoje mięśnie, żeby wejść na podwyższone obroty.

Żuj gumę
Jeśli będziesz to robił codziennie, twój metabolizm przyspieszy nawet o 20 procent! Po pierwsze, żucie wymaga odrobiny wysiłku. Po drugie, podczas żucia szybciej bije serce, dzięki temu wszystkie procesy zachodzą sprawniej. Po trzecie, guma świetnie oszukuje głód.

Pij wodę
Niewiele osób o tym pamięta. Szkoda, bo niedobór płynów utrudnia wydalanie szkodliwych substancji i spowalnia metabolizm średnio o ok. 3 procent. Jeśli zaspokoisz potrzeby organizmu i wypijesz codziennie ok. 2 l niskokalorycznych płynów (najlepiej wody mineralnej), spalisz dodatkowe 45 kcal. Dzięki temu w ciągu roku zrzucisz ok. 2 kg.

posted under artykuły | No Comments »
« Older EntriesNewer Entries »